||||

Dzieci i finanse- Czy można zaplanować przyszłość finansową?   

Często zastanawiamy się nad tym kim będą nasze dzieci, jaki zawód będą wykonywać ? Czasem nawet myślimy sobie: a niech zostanie dentystą, bo dentyści dużo zarabiają, albo informatykiem, albo prawnikiem. Jednak mam nadzieję, że to tylko takie nasze rozmyślania, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości i nierozsądnym byłoby zmuszać dziecko do tego, aby robiło coś wbrew sobie, a już najgorzej jeżeli miałoby spełniać nasze niezrealizowane marzenia czy ambicje.

 Czy więc nic nie możemy zrobić w kwestii przyszłości naszych dzieci?

Jestem przekonana, że możemy zrobić wiele, a nawet powinniśmy. Otóż naszym obowiązkiem jest dać dzieciom miłość, akceptację oraz możliwość edukacji, rozwoju i wyposażyć je w kompetencje, które pozwolą im wieść dobre życie.

Od 5 lat jestem edukatorką finansową i widzę jak bardzo umiejętność zarządzania finansami zmienia życie ludzi. Dlatego jako rodzice możemy zwrócić uwagę naszych dzieci, aby przy okazji zastanawiania się nad tym kim chcą być w przyszłości, pomyślały o tym jakie życie pod względem finansowym chcą prowadzić.

Kluczem do zaplanowania przyszłości finansowej jest uświadomienie dzieciom, że czas działa na ich korzyść. Czas bardzo sprzyja naszym finansom, bo zaczynając wcześniej możemy dużo mniejszym wysiłkiem zbudować dużo większy majątek, gdyż działa magia procentu składanego.

Ważne!
Żyjemy w czasach, kiedy pieniądze są wszechobecne i uczenie się zarządzania nimi to podstawowa kompetencja, którą powinny posiąść młodzi ludzie, aby w przyszłości podejmować świadome decyzje finansowe.

Budowanie dobrych nawyków od najmłodszych lat zaprocentuje w przyszłości. Dzieci, które uczą się zarządzania pieniędzmi mają większą szansę na podejmowanie świadomych decyzji finansowych, na zdrowe podejście do oszczędzania oraz planowanie swoich wydatków i unikanie długów.

Wydawać by się mogło, że finanse dla dzieci są za trudne, ale nic bardziej mylnego. Prowadzę warsztaty finansowe dla dzieci od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a nawet dla sześciolatków i nie wyobrażacie sobie jak są chłonne i jak wiele wniosków potrafią wyciągnąć z obserwacji otaczającego je świata. Uważam, że najskuteczniejszą edukacją, będzie ta wprowadzana przez zabawę i oswajanie dzieci od najmłodszych lat z tematem pieniędzy, które są przecież wszechobecne we współczesnym świecie.

Zaczynamy od prostych pojęć: skąd biorą się pieniądze, jaką mają wartość, czym różnią się potrzeby od zachcianek i jak możemy oszczędzać i czy warto? W związku z tym, że dzieci uczą się przez działanie, to najlepszą lekcją jest pozwolić dzieciom użyć pieniędzy. Samodzielnie zrobić zakupy i podjąć decyzje co wybrać. Ważne jest aby nauczyły się, że pieniądze są ograniczone i nie możemy mieć wszystkiego od razu.

W tym procesie edukacyjnym na wczesnym etapie zaprzyjaźniania się ze światem finansów kluczową rolę odgrywają właśnie rodzice. Świadomie, lub podświadomie przekazujemy naszym dzieciom swoje schematy i przekonania jakie mamy na temat pieniędzy.

My, swoim przykładem pokazujemy dzieciom jak należy obchodzić się z pieniędzmi. Tu chcę zwrócić Waszą uwagę, że warto zadbać również o swoją edukację finansową, której mogło zabraknąć w tych wczesnych latach naszego życia.

Wraz z wiekiem dzieci, wpływ na życie finansowe rodziny może się zwiększać. Jeżeli planujecie swój budżet rodzinny, to zaproście swoje dzieci do planowania wspólnych wydatków. Jak to się mówi : „Przykład idzie z góry” , więc pozwólmy dzieciom zobaczyć z czym się mierzymy rozplanowując różne kategorie budżetu domowego. Dla dzieci taka świadomość ile kosztuje życie, naprawdę potrafi zmienić podejście do finansów i też ograniczyć roszczeniowość co do realizacji zachcianek naszych pociech.

Co myślicie o takim początku funkcjonowania w świecie finansów?

Ja myślę, a nawet jestem przekona, że to doskonały start, do zaplanowania pierwszego kroku przyszłości finansowej, jakim są pierwsze regularne dochody.

Myślę, że nastolatek, który już ma za sobą pierwsze lekcje finansów, bardzo szybko zapragnie zarobić swoje pieniądze. On już będzie wiedział, że posiadanie własnych pieniędzy daje niezależność i wolność wyboru.

Tu przychodzi czas na kolejną lekcję, że o naszej zamożności nie świadczy ilość pieniędzy jaką zarabiamy, ale to ile wydajemy. Bo nie o to chodzi, żeby zarobić i wydać, ale żeby zawsze coś zostało. Życie poniżej swoich możliwości finansowych to pierwsza zasada wolności finansowej.

Druga zasada, to płać najpierw sobie, czyli z każdej zarobionej kwoty, część należy odłożyć na przyszłość.

Warto uczyć młodzież budowania poduszki bezpieczeństwa, czy inaczej funduszu awaryjnego na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. To zabezpieczy je w przyszłości przed zaciąganiem niekorzystnych kredytów.

Kolejnym krokiem w budowaniu przyszłości finansowej, będzie wyznaczenie celów długo i krótkoterminowych.

Jest to umiejętność potrzebna w wielu przestrzeniach życia, również w finansach. Ciekawą perspektywą tworzenia celów jest np.